Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gadu Gadu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gadu Gadu. Pokaż wszystkie posty

1 lutego 2009

Jedyne.

Wszystko co teraz robie jest tajemnicą, więc pokaze wam tylko kartkę robioną przy okazji zabawy w cardlifta




A cały łańcuszek mozna zobaczyć tutaj.



Kalina zaprosiła mnie do wymyślonej przez siebie zabawy "Jedyne".


1.Odpowiadamy na pytania: -jedyny taki dzień
-jedyna taka noc
-jedyna taka chwila
-jedyne takie wydarzenie
-jedyna taka scraperka
2.Wklejamy zasady i banerek na swój blog.
3.Wywołujemy do zabawy 5 innych scraperek.
4.Powiadamiamy o zabawie również scraperkę z ostatniego pytania



Jedyny taki dzień- Dzień moich narodzin :)
Jedyna taka noc- Kiedy spałam z koleżanką u mnie w ogródku w namiocie, a za płotem spali koledzy. W środku nocy uciekliśmy z namiotów i poszliśmy na spacer. Nie wiem czego się bałam w tedy bardziej, co zrobią mi rodzice kiedy się dowiedzą, czy ze coś nam się stanie.
Jedyna taka chwila- Kiedy po raz pierwszy przejechałam konno przez jezioro. Był wtedy zachód słońca i wiał delikatny wiatr. Scena jak z filmu :)
Jedyne takie wydarzenie- Moze kiedyś, mój ślub?
Jedyna taka scraperka- I tu pojawia się problem. Bo tych jedynych jest mnóstwo. Ostatecznie wybór padł na Jasz


Do zabwy zapraszam Jasz, Adeluchne, Truskawke, Ibiska, gps06



A TU kuszą cukierkami ;)

29 stycznia 2009

Sennie.

Obudziłam się dziś wyjątkowo wcześnie, usiadłam na parapecie z kubkiem gorącej herbaty przyklejając nos do szyby. Znów pada śnieg, ale dziś pada inaczej niż zykle, wiruje w powietrzu niczym motyle. Dom był pogłębiony w całkowitej ciszy, słychać tylko było tykanie zegara, który cięzko odmierzał każdą sekunde.

Ponuro strasznie.
Smutno.
I nic się nie chce.


I tylko kolejny łyk herbaty przynosi jakąś częśc ciepła i nadzieje, że w końcu pokarze się słońce. Do tego czasu będę sama je sobie malować zółtą farbką.



A Kalina15 aby rozjaśnić ten ponury czas, przyznała mi
nagrodę, którą widzice obok. Zdziwiła mnie strasznie, bo przecież mój blog ma zalediwe kilka dni. Ale miło mi bardzo i jeszcze raz wielkie buziaki dla Kaliny :*
Wedłóg reguł powinnam teraz nagrode przekazać dalej 7 osobom. Ale wydaje mi się, że wszystkie kreatywne blogi zostały już nagrodzone :)
A wszystkie te szczególnie ulubione przezemnie można zobaczyć w linkach.
Dlatego wybrałam osoby, które coś wyjąkowego dla mnie znaczą, a nigdy nie było okazji by się do tego przyznać.


Jasz- Pamiętam moje pierwsze dni na scrappassion, gdzie co pewnien czas trafiałam na jej zdecydowanie nie przeciętne wypowiedzi, czy to zachwycanie się nad guzikiem czy sikanie do słoiczka. Do tego jestem bezpamięci zakochana w jej tworach, pomysłach i sposobie wyrażania siebie.


Ania z poddasza - Jej obłędne tuszowania i styl. Romantyczny, lekki, marzycielski, patrząc na jej dzieła można totalnie oderwać sie od rzeczywistości.


Anna-Maria - Kazdy kto widział kiedykolwiek jej LO napewno się nie zdziwi. Kolory, radość i energia która z nich bije zarazi każdego.


Ula - Za wyczucie stylu, dopracowanie w każdym szczególe, całkowitę precyzje i magie.


Fryne - Do końca życia nie zapomnie jak pierwszego dnia na scrappassion zobaczyłam w jej sygnaturce "choco zapraszam na wykład z frynologii" pomysłam sobie wtedy co mnie jakaś frynologia intersuje. Kilka tygodni później namiętanie oglądałam jej starociowe, zabrązownione twory.


Nulka - Za wszechstronność, potrafi zrobić totalnie przepełniony, krzyczący album jak i czysty, minimalistyczny twór. I zawsze jej prace mają w sobie pozytywną energie. (I jestem wręcz przekonana, że równie więlką pozytywną energię nula ma sama w sobie).


Miejsce siódme, przyznaje wszystkim osobom, które tworzą. Nie ważne czy decu, scrap, biżu, malują czy piszą. Każdy człowiek, który tworzy wnosi coś do tego świata.


Ale sie rozpisałam...
A u Kingi można zdobyć małe co nieco na osłode tych ponurych dni.

24 stycznia 2009

Jestem ;)

I mnie dopadła chęć blogowania :)

Choć broniłam się rękami i nogami, bo i tak wystarczająco cierpię na brak czasu. Ale wszyscy mają blogi, mam i ja.

Oby udało mi się go w miare reguralnie prowadzić i choć kilka osób to czasem zajrzało :)